fbpx
Wrażliwość – przekleństwo czy błogosławieństwo? - Cel Życia
3155
post-template-default,single,single-post,postid-3155,single-format-standard,theme-bridge,bridge-core-2.4.2,op-plugin,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,columns-3,qode-product-single-tabs-on-bottom,qode-theme-ver-22.7,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive,elementor-default,elementor-kit-2599

Wrażliwość – przekleństwo czy błogosławieństwo?


Czym jest wrażliwość?
Czy to coś, co pozwala nam dostrzegać piękno w każdym człowieku, istocie, naturze, okazać empatię i miłość innym, bez względu na okoliczności?
Czy to wielka trudność życia w świecie pełnym wyrachowania, bezwzględności, materializmu, kłamstwa i obłudy? Czy to prosty sposób, by być wykorzystywanym, oszukiwanym i naiwnym?
Czy to moc, czy może wielka słabość?


Nasze życiowe doświadczenia często prowadzą do poczucia życiowego zagubienia, niedopasowania, inności od otaczających nas ludzi, ich zachowań i sposobu bycia. Ci, którzy niejako z natury, od urodzenia, mają swoją wrażliwość „na wierzchu”, czują się szczególnie źle w tym świecie.
Kiedyś zostali zranieni, zdradzeni, doznali braku miłości od tych, którzy byli im najbliżsi. Szukają więc tej miłości na rozmaite sposoby. Stosują rozmaite strategie, by sobie poradzić i jakoś żyć.


Niektórzy stają się uzależnieni od przywiązań, namiętności, zaspokajania potrzeb innych, nadopiekuńczości, perfekcjonizmu, spełniania życzeń, bycia tylko dla kogoś, kosztem siebie. Chcą tym zasłużyć na miłość. Inni chowają się za „podwójną gardą” logiki, racjonalności, analitycznego i chłodnego umysłu. Jeszcze inni próbują zagłuszyć swoją wrażliwość sięgając po alkohol, narkotyki, seks, ekstremalne sporty, czy inne formy intensywnych doznań.
Wszystko służy temu, by nie czuć i nie dać się więcej zranić. Schować głęboko wrażliwość, zamknąć serce.


Dość trudno jest wrażliwym mężczyznom. Stereotypy, wychowanie nie przewidują dla nich miejsca. Uciekają więc od wrażliwości, od siebie na wiele sposobów. Nawet sięgając czasem po ten ostateczny.


Dla wszystkich wypierających wrażliwość, staje się ona prawdziwym przekleństwem, przeszkadzającym żyć „normalnie”, jak większość ludzi.


Kiedy zaakceptujemy siebie, to kim jesteśmy, kiedy uświadomimy sobie prawdziwy sens trudnych emocjonalnie doświadczeń, przestajemy uciekać od siebie. Wszystko, czego doświadczyliśmy było potrzebne. Służyło temu, by otworzyć się na to, kim naprawdę jesteśmy, uwolnieniu od wszelkich obciążeń i ograniczeń. Otworzyć się na pełnię naszej wrażliwości, odnaleźć drogę do serca, a poprzez nie, do doświadczenia czystej ekspresji Świadomości, którą jesteśmy. Nasz rozwój to wielki i inteligentny proces.
Nasza Wyższa Inteligencja kieruje nas zawsze najbardziej właściwą drogą, na której otrzymujemy wszystko, co jest nam najbardziej potrzebne. Wymaga to jednak odwagi i woli.


Wrażliwość jest zdolnością do odczuwania wysoko energetycznych uczuć – empatii, wdzięczności, bezwarunkowej miłości, współodczuwania. Jest nośnikiem dla języka naszego serca. Drzwiami do doświadczania Boskości naszej Istoty, jednocześnie będąc człowiekiem i żyjąc prostym życiem.
Wtedy wrażliwość staje się błogosławieństwem.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x