fbpx
Prawda o koherencji serca i nie tylko. - Cel Życia
5657
post-template-default,single,single-post,postid-5657,single-format-standard,theme-bridge,bridge-core-2.7.5,woocommerce-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-overridden-elementors-fonts,columns-3,qode-product-single-tabs-on-bottom,qode-theme-ver-29.1,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,qode_header_in_grid,elementor-default,elementor-kit-2599

Prawda o koherencji serca i nie tylko.

 
Coraz więcej osób interesuje się samorozwojem, a nawet zmianą świadomości. Coraz częściej wśród tych zainteresowanych przewija się temat serca i jego roli w codziennym życiu. Rosnąca ilość osób mówi, pisze, a nawet próbuje uczyć innych koherencji serca.
Są to bardzo wartościowe i radosne tendencje. Warto być jednak świadomym pewnych towarzyszących temu zjawisk.
Koherencja serca to specyficzny stan wyjątkowej synchronizacji serca i mózgu, naszych dwóch elektromagnetycznych „urządzeń” i generatorów pola. Pracują one wtedy jak jeden, spójny, harmonijny system, na wspólnej częstotliwości. Towarzyszy temu pełna harmonia w całym ciele i wszystkich organach. Wchodzimy wtedy w stan optymalnego funkcjonowania w każdym wymiarze.
 
Koherencja serca to termin stworzony przez Instytut Heart Math z Kalifornii, który od ponad 25 lat prowadzi zaawansowane badania i prace nad odkryciem roli serca i jego wpływu na życie człowieka. Wyniki tych badań znajdują odzwierciedlenie w licznych publikacjach, filmach, a także technikach, technologiach i kursach, udostępnianych rosnącemu gronu osób.
Promują to osoby zaprzyjaźnione z Heart Math, jak Gregg Braden, a także ci, którzy wykupili kursy ich do tego upoważniające.
Można i z pewnością ogromnie warto propagować koherencję serca i uczyć jej, jednak należy uzyskać odpowiednią zgodę i certyfikat od Heart Math. Nie tylko ze względów formalno-prawnych, a także przez szacunek dla wielu ludzi, którzy od lat wykonują doskonałą pracę, łącząc nowoczesną naukę, ze starożytnymi technikami i wiedzą, a celem tego jest przybliżanie ludziom koherencji serca oraz bogactwa holistycznych wartości, jakie ten stan przynosi.
Niektóre osoby idą jednak na skróty, próbując na pracy innych zdobyć popularność i finansowe korzyści, bez ponoszenia kosztów. Uczą więc koherencji wyłącznie na podstawie przeczytanych książek lub obejrzanych filmów. Uczą bez dogłębnego zrozumienia głębszego kontekstu i pełnej świadomości, co robią. Uczą na przykład koherencji serca i umysłu.
W procesie koherencji serca umysł zostaje poddany sercu i przestaje pełnić dominująca rolę fałszywego „ja”. Staje się on tym samym, czy powinien być – jedynie „narzędziem” służącym wzrostowi samoświadomości. Kończy się wtedy, nawet na tak długo, jak uda nam się być w stanie koherencji, jego dominacja w naszej codzienności.
Tego rodzaju praktyk podejmują się często osoby twierdzące, że są już bardzo świadome i duchowo rozwinięte.
Podobnie jak z koherencją serca jest także ze zjawiskiem udostępniania skanowanych książek o tematyce duchowości i samorozwoju. Ich autorzy wykonali wiele pracy i ponieśli spore nakłady finansowe, by wydać swoje dzieła. Cena za książkę jest wynagrodzeniem za ich wysiłek i zwrotem nakładów. Nie mieli intencji rozdawania ich każdemu za darmo. Udostępnianie skanów takich utworów nie tylko narusza prawa autorskie i jest czynem karalnym. Prowadzi także do sporej energetycznej nierównowagi. Przyjdzie moment wyrównania i każdy, kto podejmuje takie działania, sam przeprowadzi je na sobie z poziomu swojej duszy.
 
 
Każdy człowiek może uzasadniać działania swoją subiektywną prawdą. Wchodząc jednak, tak czy inaczej w przestrzeń serca, mamy do czynienia z Boską Prawdą, która nie podlega żadnym interpretacjom.
Pewien mądry i znany człowiek powiedział mi kiedyś:
„Można robić wszystko. Skopiować i przypisać sobie autorstwo dzieła. Zawsze jednak przyjdzie energetyczne wyrównanie i będzie to najwyższa cena, jaką za takie działania trzeba będzie zapłacić”.
Warto być uważnym na to, co robimy i czy dane działanie odpowiada poziomowi świadomości, na którym się znajdujemy. I zanim to coś zrobimy, zapytać siebie, co tak naprawdę nami kieruje. Możemy wtedy pochylić się nad źródłami tego w sobie.
Z wyższą świadomością przychodzi jednocześnie większa odpowiedzialność. Nie ma drogi na skróty, a jeśli czasem jej próbujemy, bywa to najczęściej bardzo kosztowna droga.
5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x